Reklama
Reklama

Gęsina nie tylko na świętego Marcina

Gęsina królowała niegdyś na staropolskich ucztach. Nawet w połowie XIX wieku nie wyobrażano sobie obchodów dnia św. Marcina bez pieczonej gęsi na stole. Od wieków wpisana była w polską kulturę kulinarną, powinna być naszym dobrem narodowym.

Mało kto wie, że Polska jest największym producentem gęsiny w Europie. Jednak niemal cała produkcja trafia na rynek niemiecki. Dlaczego tak wspaniały produkt odszedł w zapomnienie w naszym kraju?

Gęś jest kaloryczna, ale zawiera pełnowartościowe białko, posiada dużo kwasów omega-3 i omega-6, tak korzystnych dla serca. Nie bez przyczyny mięso to rekomendowane jest dla osób cierpiących na choroby sercowo-naczyniowe. Nienasycone kwasy tłuszczowe obniżają zły cholesterol, podwyższając poziom dobrego. Wspomagają także pracę mózgu.

Gęsina dostarcza też cennych witamin: A, E i tych z grupy B, a zwłaszcza niacyny, a także składników mineralnych, takich jak potas, magnez, żelazo, fosfor, cynk, które wspomagają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Gęsi tłuszcz od dawna stanowi remedium na bóle reumatyczne, stawowe, stany zapalne. Poprawia samopoczucie i wpływa korzystnie na zaburzenia nastroju, postrzega się go także jako afrodyzjak. Nikt już nie powinien mieć wątpliwości, dlaczego należy włączyć gęsinę do własnej diety - nie tylko od święta!

Polska gęś to obecnie królowa wśród drobiu. Warto zwrócić uwagę na to, że hodowla gęsi jest w dużej mierze ekologiczna. Ptaki nie nadają się do chowu przemysłowego, bardzo źle znoszą przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach. Idealnie funkcjonują, gdy mają zapewniony wolny wybieg i same wybierają pożywienie, skubią trawę oraz zioła, zapewniając sobie składniki potrzebne dla zachowania zdrowia. Gęś potrzebuje naturalnego pożywienia, przestrzeni i wolności. Dzięki temu jej mięso jest zdrowe i posiada wspaniałe walory smakowe.

Wiedzą o tym szefowie kuchni najlepszych restauracji i smakosze, którzy pragną przywrócić gęsinie należny jej status. Dawniej pieczona gęś była obecna na polskich stołach od dnia św. Marcina do końca karnawału. Powinniśmy zatem powrócić do tej chlubnej tradycji, a na pewno wpłynie to korzystnie na nasze zdrowie i zachwyci smakiem!

Dzisiaj wielu propagatorów regionalnego i tradycyjnego jedzenia pragnie rozsławić zwyczaj spożywania gęsiny w dniu 11 listopada. Dlaczego w ogóle go celebrujemy? Wiąże się on z żywotem św. Marcina. Był on duchownym, wiódł ascetyczne życie, unikał zaszczytów i rozgłosu. W dzień wyboru nowego biskupa w Tours, ukrył się przed papieskim wysłannikiem, który chciał wręczyć mu nominację. W kryjówce były jednak gęsi, które zaniepokojone obecnością obcego człowieka, zaczęły głośno gęgać, zdradzając tym samym św. Marcina.

Niektórzy zaznaczają też, że taki posiłek stanowi idealną oprawę dla święta Niepodległości. Postulują, aby polska gęś była dla nas tym samym, czym jest indyk dla Amerykanów podczas święta Dziękczynienia.

O walorach smakowych gęsiny będziemy mogli przekonać się już niebawem w wielu poznańskich restauracjach. Możemy wybierać spośród tych oferujących gęsinę podawaną tradycyjnie, możemy też udać się do miejsc, które kreatywnie łączą tradycyjne smaki z niebanalnymi dodatkami. Do MUS bar & view zaprasza szef kuchni Orson Hejnowicz - wyjątkowo zdolny kucharz, który doświadczenie zdobył w najlepszych skandynawskich restauracjach (m.in. kopenhaskiej Geranium i Nomie), ale w swoich daniach przemyca smaki dzieciństwa. Delektować się przepyszną gęsiną, spoglądając na panoramę Poznania z 15 piętra Bałtyk Tower? Nie ma lepszego planu na dzień świętego Marcina.

https://www.facebook.com/events/437782803534805/

https://www.facebook.com/MUSbaltyk/

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

5℃
2℃
Poziom opadów:
15.8 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
26.73 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro